czwartek, 26 grudnia 2013

Presents, Presents, PRESENTS

To są prezenty jakie znalazłam w tym roku pod choinką.
Jak już pisałam w poprzednim poście jestem troche zawiedziona.
Spodziewałam sie bardziej rzeczy którymi teraz sie "interesuje". Chciałabym znaleźć dużo produktów kosmetycznych, może jakieś świeczki, akcesoria do domu.
Nie moge narzekac ale oczekiwałam wiecej (nie ważne że to brzmi jakbym była rozkapryszonym dzieckiem - pisze co czuje).


Z produktów kosmetycznych dostałam mały zestaw VERSACE. Znalazły sie w nim 25 mil żel pod prysznic, balsam do ciała i perfumik. Słodziutki zestaw.
Niebawem pojawi sie recenzja ;)

Kolejną rzeczą kosmetyczną jest masło do ciała z H&M. Mogłabym opisac jego zapach jako różano- cytrusowy. Zobaczymy jak sie sprawdzi na mojej skórze. 
 Potem zaczynają sie rzeczy niekosmetyczne...

Ciuchy- to też fajne prezenty!

Po lewej stronie - jedwabna bluzka z ARYTONU. Kupiłam ją już we wrześniu na przecenach. Bluzka była przeceniona z 500 zł na 99! OKAZJA! Wiec kupiłam, powiedziałam mamie żeby dała mi pod choinke.
Bluzka jest z jedwabiu i jest mega odjazdowa! Elegancka - czyli w stylu jaki lubie ostatnio.


Po prawej stronie jest tuniko/ sukienka. Kupiłam ją w sklepie J&M (bodajrze tak ten sklep sie zwie). Kosztowała chyba cos koło 80 zł (sama sobie ją wybierałam wiec wiem co i  jak). Kupiłam ją z myślą żeby po prostu miec sukienke niekoniecznie elegancką ale właśnie może do leginsów, żeby pójść w niej do sklepu czy na uczelnie. Myśle że bedzie sie świetnie sprawowac. 
Z tył ma cudowny duży kaptur!


Dalej mamy coś by  przy zimowym wieczorze sie rozluźnic i zrelaksowac.

Po lewej książka Borisa Viana (mam nadzieje ze dobrze odmieniłam). Na podstawie tej książki nakrecono film "Dziewczyna z lilią" - jeszcze nie oglądałam ale mam zamiar (czekam aż mój ukochany wróci do miasta i zobaczymy razem). Jestem bardzo ciekawa tej ksiązki. Spodziewam sie magii na kartkach i ogromnych wzruszeń.

Po prawej płyta z kaledarzem.
Już od jakiegoś czasu, co rok jest wydawana właśnie taka płyta. Cała akcja nazywa sie po prostu " Dżentelmeni". Co roku słuchałam piosenek gdzieś w internecie, po raz pierwszy dostałam ją na łasnośc. Przesłuchałam i jest genialna! 
W tym roku śpiewają także kobiety. Powiem tyle piosenka nr 3 "Dośc" warta posłuchania dla głosu Joanny Kulig!
 Kolejne i zarazem ostatnie prezenty to kolejne pudełko do decoupagu (znowu nie wiem czy dobrze napisałam) oraz zestaw herbaciany.
Zestaw jest przesłodki. 1 dzbanek, 6 filiżanek w różne wzorki i pasujące talerzyki. LOVE IT

 Także to by było na tyle. Co sądzicie? Ja mam niedosyt i chce wiecej!!!

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz