Od dłuższego czasu myślałam żeby zrobic recenzje palety od Barry M.
Ostatnio w komentarzach proszono o moją opinie co do niej wiec to spowodowało że szybko dzisiaj zrobiłam zdjecia i zdecydowałam że to właśnie odpowiedni moment na jej "analize"
Palete kupiłam w niezawodnym mintishop.pl.
Tu pisałam o zakupach od nich - LOVE MINTI SHOP
Rozważałam kupienie palety z kolorami nude od jakiegoś czasu. Zdecydowałam sie w końcu na tą (myślałam jeszcze o palecie z MUA) - głównie przeważyło to że inne palety nie miały takiego fajnego zamkniecia jak właśnie ta z Barry M.
Ta paleta zamyka sie na magnez który trzyma bardzo mocno. Gwarantuje że można nią machac we wszystkie strony a pudełko sie nie otworzy. Miało to dla mnie znaczenie ponieważ nie chciałam żeby otworzyła mi sie podczas podróży a cienie znalazły sie na całym moim bagażu.
Nie chciałam wydac dużo. Szukałam jakiejś prostej palety w granicach 30 zł. Ta w tej cenie sie mieści.
Paleta nie zajmuje dużo miejsca co jest dla mnie ogromnym PLUSEM! Wrzucam ją do torebki i proktycznie nie widac jej wśród reszty rzeczy (a nie mam dużo rzeczy w torebce).
Jeśli to kogoś interesuje ma ona 7 x 12 centymetrów.
W tej palecie znajdują sie:
lusterko
2 "aplikatory" do nakładania cieni których nie używam - cienie nakładam własnymi pedzelkami
2 cienie matowe
4 cienie o wykończeniu satynowo / perłowym
i 1 róż - który dla mnie jest bardziej rozświetlaczem
Zaczynając od lewej...
Jasno różowy cień - ma w sobie bardzo delikatne drobinki błyszczące. Daje bardzo lekki, naturalny efekt. U mnie jest niestety ledwo widoczny czesto używam go również jako rozświetlacz.
Cień w kolorze ecru - Idealnie nadaje sie do nałożenia pod linią brwi i do podkreślenia wewnetrznego kącika oka. Jest to kolor matowy.
Kolejny z kolorów to kawa z mlekiem / ciemno beżowy - Nie bardzo wiem jakie jest jego zastosowanie. Ja używam go do rozcierania cieni - do tej czynności sie sprawdza. Na oku praktycznie jest nie widoczny (przynajmniej u mnie). Jest to również kolor matowy.
Nastepny kolor to ciemny szary/ grafitowy z dośc dużą ilością brokatu- Wygląda na oku bardzo spektakularnie i czesto go używam. Nie daje efektu przydymionego oka bo chyba jest do tego za jasny ale daje efekt takiej elegancji i drapieżności. Ja używam go do rozcierania eyelinera wtedy kreska przyjemnie sie błyszczy. Uwielbiam!
Kolor ciemno złoty- również jeden z moich ulubionych. Ma podobne nasilenie drobinek jak poprzedni kolor. Na oku nie daje przesadzonego efektu tylko znowu przyjemne lśnienie.
Ostatni cień to cień brązowy - również ma podobne nasilenie drobinek co dwa poprzednie. Jest dośc ok chociaz mnie nie zachwyca tak jak własnie złoto i grafit.
No i na koniec ten nieszczęsny róż który wcale nie jest różem.
Używam go jako rozświetlacz bo na moich policzkach jako róż nie sprawdza sie kompletnie.
Nie mam mu tego za złe bo już róż jeden miałam a rozświetlacza nie. U mnie na policzkach daje taki zdrowy efekt przez to że również ma drobinki. Wiec jeżeli chcecie koniecznie różu ten na pewno sie nie sprawdzi.
Podsumowując:
Paleta sprawdzi sie idealnie na codzień!
Jest mała i z łatwością zmieści sie nawet do małej torebki!
KOLORY TRZYMAJĄ SIE 7-8 GODZIN ( o czym nie wspomniałam) co mnie zadowala!
Opakowanie jest skromne i nie ma bata by paleta otworzyła sie podczas podróży!
Cienie są bardzo wydajne!
Cena jest niewielka!
SAME PLUSY!












Brak komentarzy:
Prześlij komentarz