Szybkie dziejsze zdjecia.
W tym roku spedzam Sylwestra z moim chłopakiem. Mija rok od kiedy zaczęliśmy się spotykać !!! Niewiarygodne że ten czas tak szybko leci.
Sylwestra spedzamy domowo - pieczemy ciasto, pijemy spokojnie szampana i słuchamy muzyki. O północy idziemy na miasto zobaczyć fajerwerki.
To był najlepszy rok w moim życiu. Znalazłam miłość co najważniejsze. Oby nowy 2014 był jeszcze lepszy zarówno dla mnie jak i dla was. Dziekuje że byliście ze mną w tym roku :*
wtorek, 31 grudnia 2013
niedziela, 29 grudnia 2013
BARRY M. - Natural Glow Palette - Shadow & Blush - REVIEW
Od dłuższego czasu myślałam żeby zrobic recenzje palety od Barry M.
Ostatnio w komentarzach proszono o moją opinie co do niej wiec to spowodowało że szybko dzisiaj zrobiłam zdjecia i zdecydowałam że to właśnie odpowiedni moment na jej "analize"
Palete kupiłam w niezawodnym mintishop.pl.
Tu pisałam o zakupach od nich - LOVE MINTI SHOP
Rozważałam kupienie palety z kolorami nude od jakiegoś czasu. Zdecydowałam sie w końcu na tą (myślałam jeszcze o palecie z MUA) - głównie przeważyło to że inne palety nie miały takiego fajnego zamkniecia jak właśnie ta z Barry M.
Ta paleta zamyka sie na magnez który trzyma bardzo mocno. Gwarantuje że można nią machac we wszystkie strony a pudełko sie nie otworzy. Miało to dla mnie znaczenie ponieważ nie chciałam żeby otworzyła mi sie podczas podróży a cienie znalazły sie na całym moim bagażu.
Nie chciałam wydac dużo. Szukałam jakiejś prostej palety w granicach 30 zł. Ta w tej cenie sie mieści.
Paleta nie zajmuje dużo miejsca co jest dla mnie ogromnym PLUSEM! Wrzucam ją do torebki i proktycznie nie widac jej wśród reszty rzeczy (a nie mam dużo rzeczy w torebce).
Jeśli to kogoś interesuje ma ona 7 x 12 centymetrów.
W tej palecie znajdują sie:
lusterko
2 "aplikatory" do nakładania cieni których nie używam - cienie nakładam własnymi pedzelkami
2 cienie matowe
4 cienie o wykończeniu satynowo / perłowym
i 1 róż - który dla mnie jest bardziej rozświetlaczem
Zaczynając od lewej...
Jasno różowy cień - ma w sobie bardzo delikatne drobinki błyszczące. Daje bardzo lekki, naturalny efekt. U mnie jest niestety ledwo widoczny czesto używam go również jako rozświetlacz.
Cień w kolorze ecru - Idealnie nadaje sie do nałożenia pod linią brwi i do podkreślenia wewnetrznego kącika oka. Jest to kolor matowy.
Kolejny z kolorów to kawa z mlekiem / ciemno beżowy - Nie bardzo wiem jakie jest jego zastosowanie. Ja używam go do rozcierania cieni - do tej czynności sie sprawdza. Na oku praktycznie jest nie widoczny (przynajmniej u mnie). Jest to również kolor matowy.
Nastepny kolor to ciemny szary/ grafitowy z dośc dużą ilością brokatu- Wygląda na oku bardzo spektakularnie i czesto go używam. Nie daje efektu przydymionego oka bo chyba jest do tego za jasny ale daje efekt takiej elegancji i drapieżności. Ja używam go do rozcierania eyelinera wtedy kreska przyjemnie sie błyszczy. Uwielbiam!
Kolor ciemno złoty- również jeden z moich ulubionych. Ma podobne nasilenie drobinek jak poprzedni kolor. Na oku nie daje przesadzonego efektu tylko znowu przyjemne lśnienie.
Ostatni cień to cień brązowy - również ma podobne nasilenie drobinek co dwa poprzednie. Jest dośc ok chociaz mnie nie zachwyca tak jak własnie złoto i grafit.
No i na koniec ten nieszczęsny róż który wcale nie jest różem.
Używam go jako rozświetlacz bo na moich policzkach jako róż nie sprawdza sie kompletnie.
Nie mam mu tego za złe bo już róż jeden miałam a rozświetlacza nie. U mnie na policzkach daje taki zdrowy efekt przez to że również ma drobinki. Wiec jeżeli chcecie koniecznie różu ten na pewno sie nie sprawdzi.
Podsumowując:
Paleta sprawdzi sie idealnie na codzień!
Jest mała i z łatwością zmieści sie nawet do małej torebki!
KOLORY TRZYMAJĄ SIE 7-8 GODZIN ( o czym nie wspomniałam) co mnie zadowala!
Opakowanie jest skromne i nie ma bata by paleta otworzyła sie podczas podróży!
Cienie są bardzo wydajne!
Cena jest niewielka!
SAME PLUSY!
piątek, 27 grudnia 2013
REVIEW - H&M Body Butter - pink macaroon
Używam tego masła do ciała zaledwie kilka dni, ale chce sie podzielic z wami moimi uwagami i spostrzeżeniami na jego temat.
Dostałam to masło od siostry na gwiazdke i używam go codziennie!
Plusy:
- oczywiście ja niestety patrze na wzgldy estetyczne i opakowanie jest cudowne!
Jasno różowe z błyszczącą zakretką. Bardzo dziewczęce. Ja trzymam to masło u siebie na półce i wygląda jak ozdoba w pokoju. Na pewno nie wyrzuce opakowania!
- kolejnym bardzo ważnym plusem jest zapach!
Masło pachnie jakby róże wsadzono do soku z cytryny. Zapach nie jest duszący. Jest delikatny i kobiecy. Bardzo sługo utrzymuje sie na ciele. Ja wieczorem smaruje całe ciało a cały nastepny jeszcze pachne. Także zapach zdecydowanie na plus !
- plusem jest na pewno wydajnośc!
używam produktu 3 dni i za każdym razem smaruje nim całe ciało a masło jak jest tak jest. Mam wrażenie że w ogóle go nie ubyło!
- cena
masło kosztowało ok 15 zł. Za taką cene mogła bym kupic znacznie wpiecej opakowań!
Minusy:
- chyba jedynym minusem jest to że progukt jest strasznie zbity i trudno go sie "wyjmuje" z opakowania. Może to właśnie wpływa na jego wydajnośc... nie mam pojecia...
Podsumowanie:
Jeżeli chcecie by wasze ciało było odpowiednio nawilżone i pachniało niczym markowe perfumy- nie wachajcie sie bo to masło jest dla was.
Opakowanie zawiera 120 g masła które starczy wam na długo bo produkt jest bardzo wydajny.
Cena na pewno nie sprawi że was budżet za bardzo nie ucierpi.
Także jeżli poszukujecie idealnego balsamu zapraszam do H&M.
czwartek, 26 grudnia 2013
Presents, Presents, PRESENTS
To są prezenty jakie znalazłam w tym roku pod choinką.
Jak już pisałam w poprzednim poście jestem troche zawiedziona.
Spodziewałam sie bardziej rzeczy którymi teraz sie "interesuje". Chciałabym znaleźć dużo produktów kosmetycznych, może jakieś świeczki, akcesoria do domu.
Nie moge narzekac ale oczekiwałam wiecej (nie ważne że to brzmi jakbym była rozkapryszonym dzieckiem - pisze co czuje).
Z produktów kosmetycznych dostałam mały zestaw VERSACE. Znalazły sie w nim 25 mil żel pod prysznic, balsam do ciała i perfumik. Słodziutki zestaw.
Niebawem pojawi sie recenzja ;)
Kolejną rzeczą kosmetyczną jest masło do ciała z H&M. Mogłabym opisac jego zapach jako różano- cytrusowy. Zobaczymy jak sie sprawdzi na mojej skórze.
Potem zaczynają sie rzeczy niekosmetyczne...
Ciuchy- to też fajne prezenty!
Po lewej stronie - jedwabna bluzka z ARYTONU. Kupiłam ją już we wrześniu na przecenach. Bluzka była przeceniona z 500 zł na 99! OKAZJA! Wiec kupiłam, powiedziałam mamie żeby dała mi pod choinke.
Bluzka jest z jedwabiu i jest mega odjazdowa! Elegancka - czyli w stylu jaki lubie ostatnio.
Po prawej stronie jest tuniko/ sukienka. Kupiłam ją w sklepie J&M (bodajrze tak ten sklep sie zwie). Kosztowała chyba cos koło 80 zł (sama sobie ją wybierałam wiec wiem co i jak). Kupiłam ją z myślą żeby po prostu miec sukienke niekoniecznie elegancką ale właśnie może do leginsów, żeby pójść w niej do sklepu czy na uczelnie. Myśle że bedzie sie świetnie sprawowac.
Z tył ma cudowny duży kaptur!
Dalej mamy coś by przy zimowym wieczorze sie rozluźnic i zrelaksowac.
Po lewej książka Borisa Viana (mam nadzieje ze dobrze odmieniłam). Na podstawie tej książki nakrecono film "Dziewczyna z lilią" - jeszcze nie oglądałam ale mam zamiar (czekam aż mój ukochany wróci do miasta i zobaczymy razem). Jestem bardzo ciekawa tej ksiązki. Spodziewam sie magii na kartkach i ogromnych wzruszeń.
Po prawej płyta z kaledarzem.
Już od jakiegoś czasu, co rok jest wydawana właśnie taka płyta. Cała akcja nazywa sie po prostu " Dżentelmeni". Co roku słuchałam piosenek gdzieś w internecie, po raz pierwszy dostałam ją na łasnośc. Przesłuchałam i jest genialna!
W tym roku śpiewają także kobiety. Powiem tyle piosenka nr 3 "Dośc" warta posłuchania dla głosu Joanny Kulig!
Kolejne i zarazem ostatnie prezenty to kolejne pudełko do decoupagu (znowu nie wiem czy dobrze napisałam) oraz zestaw herbaciany.
Zestaw jest przesłodki. 1 dzbanek, 6 filiżanek w różne wzorki i pasujące talerzyki. LOVE IT
Także to by było na tyle. Co sądzicie? Ja mam niedosyt i chce wiecej!!!
how I spent Christmas this year?
W tym roku Świeta odbyły sie u nas.
Nie zjechała sie cała rodzina (niestety) ale gościliśmy babcie (mame mojej mamy) oraz wujka (brata babci).
Jak widac na zdjeciu wyżej nie mieliśmy choinki w tym roku. Tak na prawde nie mamy choinki odkąd mamy kota ponieważ jak to koty mają do siebie gdy widzą choinke wdrapują sie na nią i zwalają wszystkie bąbki. U nas sie skończyło tym że kot wszedł na sam czubek choinki i runą z nią na ziemie, oczywiście nie dodaje że potłukł przy okazji 80% bombek i od tego czasu mamy taki oto świecący stożek.
Nie trzymaliśmy sie tradycji 12 potraw chociaż było ich może z 10 albo 11. Mama stwierdziła że na tak skromną Wigilie nie bedzie nie wiadomo czego gotowała. I dobrze! Bo i tak było wszystkiego za dużo i każdy po kolacji siedział do góry brzuchem.
Wigilijna kolacja zaczeła sie kolo godziny 17.
Jeżeli chodzi o tegoroczne prezety...
Spodziewałam sie wiecej. Oczywiscie wszystkie mi sie podobały, jestem za każdy bardzo wdzieczna. Ale jeżeli osoby robiące mi prezenty by mnie dobrze znaly wiedziałyby że ostatnio jestem wkrecona w makijaż, pielegnacje. Ucieszylabym sie tez z ksiazek. No nie wiem... Mam po tych Świtach taki prezentowy niedosyt.
Po trzech dniach Świąt jestem wykończona. Jedzenie, wcześniejsze przygotowania, sprzątanie ... to wszystko takie na siłe.
Jakoś wszystko ok ale czegoś brakowało. Może to ze wzgledu na to że nie było mojego ukochanego blisko mnie.
Jestem ciekawa jak wam mineły Świeta, czy macie niedosyt (ale nie chodzi mi o jedzenie) tak jak ja?
środa, 25 grudnia 2013
XMAS! Look and make up part II
Świeta w pełni. Jestem strasznie zabiegana. Jak bede miała chwile czasu opisze wam jak mi mineły tegoroczne świeta i co znalazłam pod choinką.
Dzisiaj postawiłam na wygodny strój i klasyczny makijaż. Czerwona szminka i mocne kreski zawsze sie sprawdzają.
wtorek, 24 grudnia 2013
XMAS ! Look and Make up
Tylko kilka zdjec mojego wygladu dzisiejszego i mojego makijażu.
Na sam koniec życzenia.
Obyście znaleźli pod choinką dużo prezentów!
poniedziałek, 23 grudnia 2013
DIY - decoupage
Moja nowa miłośc którą wszczepił mi mój ukochany. DECOUPAGE.
Dostałam od niego drewniane pudełeczko, klej i serwetke ryżową właśnie przeznaczoną do decoupagu.
Nigdy nie miałam styczności z tą techniką. Wiedziałam jednak że pudełeczka robione tą techniką bardzo mi sie podobają ale są bardzo drogie jeśli chce sie je zakupic.
Gdy dostałam zestawik do decoupagu nie wiedziałam za co sie zabrac...
Poczytałam troche i wiedziałam że serwetka nie może by położona na ciemne tło. Miałam blisko siebie farbe akrylową wiec pomalowałam całe pudełko farbą...
Wskazówka: Najlepiej farbe kłaśc powiedzmy " matowo ". Ja nie malowałam pudełka pedzelkiem ale nakładałam ją papierem kuchennym. Najlepiej miec specjalną gąbke.
Gdy farba troche przeschła powycinałam wzorki z serwetki ryżowej.
Elementy najlepiej malowac specjalnym klejem. Ja dostałam ten z empiku (tak jak i serwetke oraz pudełko). Klej najlepiej nakładac możliwie jak najszerszym pedzelkiem.
Wskazówka: Gdy macie elementy ze zwykłej serwetki klej nakładajcie najpierw na pudełko potem nałóżcie serwetke a nastepnie nałóżcie na serwetke kolejna warstwe kleju. Jeżeli macie tak jak ja serwetke ryżową wystarczy że przyłożycie ją do pudełka i zamażecie klejem.
Ja absolutnie wkreciłam sie w decoupage.
Mam pudełko które przeznaczyłam na trzymanie w nim pomadek oraz kolejne w którym trzymam moje ulubione pedzle i tusze!
Na youtubie możemy natknąc sie na bardzo fajne filmiki instruktażowe. Ja korzystałam z tego:
niedziela, 22 grudnia 2013
Winterlicious TAG - WINTER TAG
Zapraszam na mój zimowy TAG który jest teraz bardzo popularny wśród vlogerek i blogerek. Zatem u mnie nie może byc gorzej.
Pewnie wiekszośc z was zna już produkty które pokaże, a może jakąś cześc zainspiruje do kupna czegoś co wam sie bedzie kojarzyć z ZIMĄ.
1.Ulubiony lakier do paznokci
To są dwa moje ulubione lakiery jest to:
Miss Selene Mini z Golden Rose numer 113
oraz
One Nail z Dali numer 04 - pisałam o nim tu - KLIK
W zime uwielbiam jasne, perłowe kolory które przypominają śnieg. Te lakiery są bardzo trwałe. Spokojnie wytrzymają na paznokciach 5 dni! Cena ok 3 zł.
2. Ulubiony Zimowy kosmetyk do ust
Moje ulubione zimowe kosmetyki do ust to z pewnością pomadki o mocnym kolorze!
Jedna z nich to Celia - pomadka kryjąca numer 09. Pomadka długo utrzymuje sie na ustach i ma piekny wiśniowy zapach. Cena ok 7 zł.
kolejna to
Sephora 8298A champs-elysees paris. Dostałam ją kiedyś od mamy. Pomadka utrzymuje sie na ustach dosłownie pół dnia. Nie pachnie. Cena chyba coś ok 40 zł.
Są to pomadki w mocnym czerwonym kolorze idealny na zime i świeta gdzie nasze mocne usta beda sie wyróżniać wokoło białego puchu.
Moja skóra zimą ma tendencje do przesuszania. Szczególnie na policzkach. Idealnym rozwiązaniem jest krem nawilżający z Ziaji.
Dokładnie - Masło kakaowe- poprawia koloryt skóry dal cery normalnej i suchej.
Moim zdaniem nie poprawia kolorytu, ale jest idealny by nawilżyć twarz. Ma piekny kakaowy zapach. Ja stosuje go na noc. Cena ok 6 zł.
Dokładnie - Masło kakaowe- poprawia koloryt skóry dal cery normalnej i suchej.
Moim zdaniem nie poprawia kolorytu, ale jest idealny by nawilżyć twarz. Ma piekny kakaowy zapach. Ja stosuje go na noc. Cena ok 6 zł.
4. Ubrania które nosisz zimą
W zime nie zobaczycie mnie bez czapki i chustki.
Czapka kupiona w Primarku była na prawde nie droga. Kupiłam ją na dziale meskim. SPRAWDZA SIE IDEALNIE.
Chustka kupiona w H&M. Była dosyc droga bo kosztowała 60 zł, ale sprawdza sie świetnie na taką pogode jaka jest teraz. Chyba sie z nią nie rozstane podczas srogiej zimy. Po prostu nałoże na nią szalik i w droge.
5. Ulubiony zapach
Ten zapach nie jest zimowy. Bardziej sie kojarzy z latem ale może właśnie jest tak czesto przeze mnie używany by odleciec wspomnieniami do ciepłych krajów. Moim zdaniem jest mocno cytrusowy.
Jest to Essence like a million miles away.
Nie znam ceny ponieważ tą wode toaletową dostałam w prezencie.
6. Ulubiony dodatek
To są moje małe skarby tej zimy.
Naszyjnik z Primarka. Cena 5 euro o ile sie nie myle.
Pierścionek z Bijou. Najlepszy prezent od mojego ukochanego.
Pierścionek który dostałam w zeszłym roku na świeta. Apart. Cena ok 80 zł.
Dodatki pokojowe na zime:
ŚWIATEŁKA, ŚWIECZKI, ŚWIECZNIKI!
7. Wymarzony prezent
PIERŚCIONEK Z DIAMENTEM.
PIERŚCIONEK Z DIAMENTEM.
8. Ulubiony film
JESTEM W NIM ABSOLUTNIE ZAKOCHANA.
Kupiłam go z gazetą za bodajże 15 zł już jakieś 2,3 lata temu. Chciałam go miec na własnośc wiec okazja była idealna.
Idealne role aktorskie.
Świetnie sie sprawdza na zimowe wieczory. Musze tylko namówic mojego chłopaka żeby ze mną go zobaczył. Pewnie bedzie marudził ale spodoba mu sie.
THE HOLIDAY to top of the top.
Zwykła czarna Saga. Tylko taki napój pije zimą. Nic mnie nie wprawia w dobry humor jak herbata. Żadne grzańce ipt. HERBATA (może byc z cytryną)
10. Ulubione Zimowe wspomnienie
Ulubione wspomnienie to na pewno zeszłoroczny Sylwester.
Najpierw nieudana impreza (domówka) u znajomych mojej przyjaciółki. Dużo facetów ale strasznie dretwa atmosfera. Szybko wyszłyśmy z domówki kierując sie w strone Monte Casino. Doszłyśmy tam przed północą. Gdy dobiła północ zaczełśmy płakac. Dołączyli do naszego świetowania nasi wspólni koledzy przypadkowo spotkani a wśród nich mój dzisiejszy ukochany. Sylwester to takie pierwsze moje mocniejsze bicie serca w jego kierunku. Można powedziec że od Sylwestra zaczeliśmy sie spotykac.
Subskrybuj:
Komentarze (Atom)




















































