niedziela, 19 stycznia 2014

SUNDAY - in STARBUCKS!


Ostatnio z moim ukochanym widujemy sie coraz rzadziej...
Niestety ... ten kto jest studentem mnie zrozumie.. SESJA - czyli zmora ostatnich dni.
Na moim kierunku niestety sesja zaczyna sie troszke szybciej niż u innych.
Bardzo mi brakuje przesiadywania u ukochanego i cieszenia sie z robienia niczego.

Dzisiaj żeby uciec od natłoku notatek postanowiliśmy spotkac sie w Gdyni. Mimo że słońce świeciło było bardzo mroźnie. Termometr wskazywał minus cztery stopnie. Szybko przeszliśmy Świetojańską i weszliśmy do Starbucksa by sie ogrzac i napic ulubionej kawy. 




Moim zdaniem kawa w Starbucksie jest bardzo aromatyczna i wrecz sycąca. Czesto z ukochanym robimy tak że zamawiamy naszą ulubioną kawe na pół. Kupujemy wielki kubek z wielkim trudem ale tej kawie nie można sie oprzec!

Tym razem postawiliśmy na tradycyjną latte!




Bardzo miło było sie spotkac! Porozmawiac, ponarzekać na studia i nasze beznadziejne sytuacje! 
Jutro czeka mnie jeden egzamin ustny i wielkie koło z regioznawstwa.
Potem pisanie kolejnych prac zaliczeniowych, egzaminy i tak bodajże do 6 lutego kiedy mam rocznice!
Cholerka ...
Oby nie było żadnej poprawki bo już mam dośc!


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz