Dawno nie dodawałam nowego postu. Zbliża sie czas sesji do tego pisze licencja. Wszystko idzie bardzo wolno i opornie jak to podczas sesji. Staram sie nie poddawac i dawac z siebie 100%.
Chciałam podzielic sie z wami małą recenzją Luksji Care Pro.
Kupiłam ten żel z gazetą Flesh. Zapłaciłam ok 2,5. Żel w normalnej cenie to bodajże 8zł.
Jest to żel - dokładniej shower milk - ze składnikami balsamu do ciała. Ma w sobie olej sezamowy.
Na opakowaniu pisze że ma właściwości pielegnacyjne. Producent obiecuje że skóra staje sie nawilżona i staje sie jedwabiście gładka.
Olej sezamowy ma sprawdzic że skóra bedzie gładka i elastyczna.
Czy sie z tym zgadzam ? Odpowiedz brzmi NIE!
MOIM ZDANIEM TEN PRODUKT TO BUBEL - czyli produkt który absolutnie sie nie sprawdza
Po pierwsze - co odrzuciło mnie już na samym początku to zapach. Tragiczny, mocny i nie wiem czy sezamowy. Moim zdaniem bardziej pachnie jak tanie perfumy. Na ciele zapach jest troszke delikatniejszy lecz mimo to wciaz odpychajacy.
Po drugie - żel nie ma nic wspólnego z balsamem. Nie nawilża, moja skóra nie staje sie elastyczna tak jak to obiecywal producent.
Po trzecie - moja skóra wcale nie staje sie gładsza wrecz mam wrażenie ze po kąpieli moja skóra dużo traci.
Po kąpieli musze dac dużo balsamu by pozbyc sie zapachu i żeby moja skóra doszła do siebie.
Nie mam pojecia dlaczego jest tak dużo pozytywnych opini na jego temat w internecie.
Może moja skóra po prostu sie nie polubiła z tym produktem? Nie mam pojecia... Ja ze swojej strony nie polecam tego zakupu!



Brak komentarzy:
Prześlij komentarz