sobota, 30 listopada 2013

Weihnachtsmarkt HANNOVER



Ostatniego dnia pobytu poszliśmy na Weihnachtsmarkt czyli po "naszemu" jarmark BożoNarodzeniowy. 
Było przepieknie, przepysznie i już przeświątecznie! Całe centrum było oświetlone lampkami - czuc było magie... Mimo tego że nie padał śnieg czułam sie jakby świeta miały byc jutro a ludzie wyszli na miasto kupowac ostatnie prezenty dla najbliższych. 




Najwiecej "budek" z jedzeniem, grzanym winem i dekoracjami świątecznymi było na starym mieście. Jadłam moje ukochane Schmalzkuchen… Wszelkie wypieki schmalz… oznaczają, ciasto wrzucone do gorącego oleju. Niewielkie romby, w smaku przypominają nasze faworki. Najlepsze posypane cukrem pudrem i oczywiście lekko ciepłe. Kupiłam najwieksze opakowanie! To mój smak z dzieciństwa i nie mogło sie obejsc bez zjedzenia całej tutki! Szkoda że nie był że mna mój ukochany on by sie zajadał czymś co krok. Mam nadzieje że pojade z nim kiedys na taki jarmark bo jest warto ! 

Na dole jeszcze zdjecie schodów elektrycznych z 5 pietrowego centrum handlowego. Robi wrażenie!

piątek, 29 listopada 2013

last day in Germany - shopping



Dwa ostatnie dni w Niemczech poświęciliśmy na zakupy! To było totalne szaleństwo. Jednego dnia wydalam 45 euro w Depocie o którym pisałam już na moim blogu (zdjecia kupionych produktów już niedługo). 
Kolejny - ostatni - dzień wybraliśmy sie na miasto i odwiedziliśmy Primark. Mama i Martyna stwierdziły że to nie jest sklep dla nich bo "nie umieją szukać" ja poczułam sie tam jak ryba w wodzie i wydałam 55 euro! Troche słabo bo wydałam całą przeznaczoną na wyjazd kase w dwa dni! Ale nie poradze. 






wtorek, 26 listopada 2013

the third day in Germany and another variations on the theme decoration





is the third day! my makeup

Moje makijaze sa tutaj dosc skromne i eleganckie. Dawno tu nie bylam i chce wygladac zawsze swiezo i kwitnaco. Zabralam niewiele kosmetykow.
Uzywalam: palety cieni od Barry M, rozu i bronzera od The Balm i podkladu KOBO
To w zupelnosci starcza:) chociaz moze nie mam wielu mozliwosci do wariacji...
Elegancja i prostta zawsze wygraja!


                                                                         - 1 -






                                                                                 -2-



-3-




poniedziałek, 25 listopada 2013

second day in Germany - depot!

 Dzisiaj dzien bardziej zakupowy. Jakos tu w Niemczech nie moge nic wyszukac :( ale wychaczylam cos pieknego. Cos w stylu naszego Home&You a nawet lepiej. Zapraszam na ich strone:
http://www.depot-online.com/
Rzeczy w przystepnych cenach i po prostu przecudowne!












Wykupilabym pol sklepu. Szkoda tez ze nie moge troche wyedytowac tych zdjec zeby wydobyc z nich magie.

Na dole kilka zdjec `sklepowych´ :)



piątek, 22 listopada 2013

Love Minti Shop


Musze przyznac że po raz pierwszy złożyłam zamówienie w sklepie internetowym mintishop.pl Niestety - co mnie zmartwiło- musiałam zapłacic aż 13 zł za przesyłke - mimo to kurier był na czas, był bardzo miły - aż sie zdziwiłam. Po odpakowaniu paczki zobaczyłam swoje zamówienie, było zapakowane w cudowną bladoróżową folijke z nalepką sklepu. Żaden produkt nie był uszkodzony, nawet odrobinke.



Mój kotek bardzo zainteresował sie odpakowywaniem produktów. 
Łącznie zamówiłam 5 rzeczy. Pierwszą z nich jest wprost przeurocza paleta NATURAL GLOW PALETE od BARRY M. - w środku znajdują sie cienie w odcieniach brązu, lusterko i dwa pedzelki do nakładania cieni. Nie moge sie doczekac aż ją wypróbuje. Akurat jutro wyjeżdżam i myśle że ten zestaw cieni sprawdzi sie idealnie.


Pedzelek do ust od MUA - jednak tymczasowo bedzie mi służył do rozcierania cieni. Myśle że doskonale sie spełni w tym zadaniu.


Pomadka również od MUA. 


ELF. Rozświetlacz oraz błyszczyk w jednym. Myślałam że zamówiłam za ciemny kolor jednak po małej próbce na skórze bardzo sie w nią wpasowuje, daje zadowalający błysk. Ogólnie robi efekt chociaż tubka jest bardzo malutka.